sobota, 29 października 2011

Najgroźniejszy jest ten, który nie ma już nic do stracenia. Kamieniarz. Camilla Läckberg.

Po przeczytaniu książek Stiega Larssona miałam ochotę na kolejne szwedzkie kryminały i chyba z uwagi na specyficzną symbolikę najbliższych dni  mój wybór padł na książkę zatytułowaną "Kamieniarz" autorstwa Camilli Läckberg.
Akcja powieści rozgrywa się w położonym na zachodnim wybrzeżu Szwecji miasteczku Fjällbaka  ( tam również przyszła na świat autorka książki Camilla Läckberg ). Pozorny spokój prowincjonalnego miasteczka burzy wyłowienie przez starego rybaka zwłok dziewczynki. Wezwani na miejsce policjanci szybko rozpoznają w dziecku Sarę, córkę młodego małżeństwa które niedawno zamieszkało w okolicy. Wszystkie okoliczności wskazują na nieszczęśliwy wypadek, jednak kolejne ekspertyzy jednoznacznie wskazują, że dziewczynka została zamordowana. Akcja książki przebiega dwutorowo, przyglądamy się śledztwu, poznajemy kolejnych przedstawicieli lokalnej społeczności po czym następują retrospekcje, które początkowo zdają się nie mieć żadnego związku z bieżącymi wydarzeniami. Cofamy się o kilkadziesiąt lat, aby poznać życie młodej kobiety - Agnes. To głównie dla odsłanianych kawałek po kawałku wspomnień Agnes, nie porzuciłam tej książki w trakcie czytania.
Zazwyczaj w wypadku zbrodni w miejscu, w którym wszyscy znają się od dziecka, pierwszy na liście podejrzanych jest człowiek najsłabszy, najczęściej osoba z deficytem intelektualnym, bądź w jakikolwiek inny sposób różniąca się od reszty mieszkańców. W "Kamieniarzu" jest nim chłopak z zespołem Aspergera, przy okazji jego wątku autorka przemyca do książki sporo informacji na temat tej choroby. W miarę rozkręcania się śledztwa w sprawie morderstwa Sary, z szaf zdawałoby się szanowanych mieszkańców Fjällbaki dość niespodziewanie zaczynają wypadać trupy, odsłaniane są ich patologiczne skłonności i głęboko skrywane, wstydliwe sekrety
Pierwsza połowa książki sprawiła, że miałam ochotę odłożyć ją nie dokończoną, zainteresowanie rozbudziło się we mnie dopiero pod koniec powieści. Policjanci bardzo powoli dochodzą nawet do najbardziej oczywistych wniosków, początek książki jest mocno przegadany i dłuży się niemiłosiernie. Atmosfera  powieści jest duszna i męcząca. Dowcipy wymieniane przez policjantów nie grzeszą błyskotliwością, dialogi są toporne, ale równie dobrze może to być wina tłumacza, a nie braków warsztatowych autorki. Książka ma mnóstwo mankamentów, które były dla mnie tak wyraźne chyba dlatego, że ostatnio czytałam kilka naprawdę dobrych powieści, a "Kamieniarz" na ich tle wypadł dosyć blado.
Zastanawiam się jakie są inne kryminały autorstwa Camilli Läckberg, jej nazwisko jest ostatnio mocno wyeksponowane na półkach księgarń. Ja na razie zamierzam omijać jej książki szerokim łukiem.



Camilla Läckberg

Kamieniarz
Camilla Läckberg
Wydawnictwo Czarna Owca
Warszawa 2011, 533 str.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ale teraz przyjdzie nam żyć w jakiejś zabitej dechami wiosze. Wiesz, jaka nuda? Kika z beskidzkiego lasu. Maja Ładyńska.

Jeżeli podczas ferii zimowych brak wam zimowej oprawy, nie mogliście wyruszyć w ukochane góry sięgnijcie po idealną na styczniowy czas ks...